Archiwum 05 czerwca 2004


cze 05 2004 Wrona: eee ciećka.... narysujesz mi ofcie?...
Komentarze: 19

oczywiscie

...?

Wrona: o matko...

 

 

hehehe... ofcia pacyfistka z wypalona pacyfka na zadzie... normalnie snila mi sie juz tyle razy ppo nocach, ze musialam ja wiecznic :D

dobra, nie bede pieprzyc, ze mi sie cos rozchrzanilo... poprostu, nie chcialo mi sie pisac notek no... :P dobra powrzeszczycie sobie innym razem... :P chociaz Wam to cos mowiac i tak swoje zrobicie! I za to Was kocham :D :D :D

o bejbe...

alez sobie zajebista sukienke kupilam na wesele.... o kochani ... mhmmm... :> jakbym byla facetem to normalnie sama siebie bym zgwalcila :D

ale ze mnie cielak ]:>

dekolt rozciety prawie do pepka...:D (nie no moze przesadzam)... ajajaj jeszcze tylko czarny biustonosz z puszapem i polowa zebranych dostanie zawalu... z wrazenia ofcours... :D szkoda ze pan mlody to moj brat :>

w koncu trzeba czerpac korzysci z zycia, poki sie ma wszystko na miejscu, a nie na wysokosci pebka :> tak wiec, jak juz wspomnialam, poki  mam calkowicie wszystko na miejscu, nie bede sobie zalowac :> a co mi tam... :D

 

 

peace & kurwa loff...!

 

odyseya : :